- to samo z wodą Nie pamiętam
Psychoterapia Szczecin |tanie ubranka dla niemowląt |Komody

„— to samo z wodą. Nie pamiętam tej plaży ani tych wakacji, zapamiętałem tylko śliskie od tłuszczu i czerwone plecy ojca, który mnie wnosił do morza. Zapach przybrzeżnego mułu, wodorostów... Wchodził ze mną w morze, mówił, żebym się nie bał, wczepiałem się nogami w jego rozgrzane barki. To, co dotychczas było widokiem — płaski, daleki, szarozielony obraz z mokrą krawędzią obrębioną białymi frędzlami, z których wybierałem muszle — teraz zaczęło mnie brać w siebie, w środek, podnosić się ku mnie. Za blisko, za wysoko, za dużo. Frędzle wchodziły mi w usta, zrównywałem się z wodą... za chwilę wybałuszę oczy i... aaa!... zobaczę poziom morza. A potem olbrzymia ciecz wleje się we mnie. Schwyciłem go za włosy i wydałem z siebie dziki ryk trwogi. I to pamiętam. Krzyczałem w śmiechu kąpiących się ludzi. Wnosił mnie coraz głębiej, aż zapamiętałem. Zapamiętałem głębokość, czyli stosunek wody do mnie.
Z nocy
Natomiast nie pamiętam, z kim i o czym rozmawiałem w zeszłym roku jesienią. Kto do mnie przychodził i gdzie ja chodziłem. Kogo widywałem, co
jadłem i czytałem w ciągu tych kilku długich miesięcy. Co robiłem w listopadzie, w grudniu Co mówiłem Deszcze były czy mrozy I gdzie się to podziało, gdzie się podziewa zapomniane Ja, który nie pamiętam siebie, co się ze mną wtedy robi, ze mną nie zapamiętanym przez siebie. Czy się rozłażę po ludziach Ten i ów coś przecież ze mnie wziął i zapamiętał. I teraz chodzą — ten z przyschniętym kawałkiem mojego zdania, a tamten z moją twarzą w kieszeni, jak ze starym biletem do kina. I odwrotnie ja noszę ich strzępy, ich słowa, odłamki ich obecności, o których oni zapomnieli. Ale to wszystko razem często straszy w nocy. Belergal!“(6)



włodarzewska opinie |Perfumy forum |Haki holownicze