przynęty |Noclegi Żywiec |Perfumy forum
„CYROGRAF
Pięć dni kołysał się ocean, chwiejny, zmienny, wciąż inny. Przez pięć dni rozpościerała się jedynie bezkresna przestrzeń wodna, a nad nią kopuła nieba. Potem na horyzoncie ukazały się we mgle dalekie brzegi, ciemne pasma gór. Do poszczególnych szczytów przywarły, niczym kępki waty, jasne obłoki. Statek sunął wzdłuż wybrzeża. Wieczorem rzucił kotwicę w wielkim porcie.
I znów droga, znów nie kończąca się zmiana obrazów. Zachodzą jedne na drugie i poprzez to nawarstwienie coraz mgliściej, coraz słabiej wyziera przeszłość. Jak gdyby straszna, krwawa scena, która wstrząsnęła widzami, kryła się najpierw za jedną przejrzystą zasłoną, potem za drugą, trzecią... I wreszcie trudno już rozpoznać to, co było takie wyraźne.
Mimo to profesor Traube nie odzyskał spokoju ducha Harry zachowywał się ciągle niezadowalająco. Całymi dniami tkwił jak słup na jednym miejscu, niczym się nie interesując.
Dziwny ciężar przygniatał duszę profesora, trapiła go paląca udręka, z którą pasował się w samotności. Wreszcie zadał sobie pytanie o oo się właściwie niepokoi Wszystko zdaje się zmierzać ku lepszemu. W kajucie spoczywa bezpiecznie człowiek ze stali.
— Harry 1 Milczenie.“(7)
strona www |Sok Noni |Vision
„CYROGRAF
Pięć dni kołysał się ocean, chwiejny, zmienny, wciąż inny. Przez pięć dni rozpościerała się jedynie bezkresna przestrzeń wodna, a nad nią kopuła nieba. Potem na horyzoncie ukazały się we mgle dalekie brzegi, ciemne pasma gór. Do poszczególnych szczytów przywarły, niczym kępki waty, jasne obłoki. Statek sunął wzdłuż wybrzeża. Wieczorem rzucił kotwicę w wielkim porcie.
I znów droga, znów nie kończąca się zmiana obrazów. Zachodzą jedne na drugie i poprzez to nawarstwienie coraz mgliściej, coraz słabiej wyziera przeszłość. Jak gdyby straszna, krwawa scena, która wstrząsnęła widzami, kryła się najpierw za jedną przejrzystą zasłoną, potem za drugą, trzecią... I wreszcie trudno już rozpoznać to, co było takie wyraźne.
Mimo to profesor Traube nie odzyskał spokoju ducha Harry zachowywał się ciągle niezadowalająco. Całymi dniami tkwił jak słup na jednym miejscu, niczym się nie interesując.
Dziwny ciężar przygniatał duszę profesora, trapiła go paląca udręka, z którą pasował się w samotności. Wreszcie zadał sobie pytanie o oo się właściwie niepokoi Wszystko zdaje się zmierzać ku lepszemu. W kajucie spoczywa bezpiecznie człowiek ze stali.
— Harry 1 Milczenie.“(7)
strona www |Sok Noni |Vision